Arcydzieła Watykanu w Warszawie

„Człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze” powiedział Jan Paweł II, powołując się na maksymę św. Tomasza z Akwinu – „Rodzaj ludzki żyje dzięki sztuce i rozumowi”. W stulecie urodzin Jana Pawła II, na Zamku Królewskim w Warszawie, przygotowano wystawę, która pokazuje sylwetkę naszego Papieża w otoczeniu dzieł sztuki.

Kiedy tylko muzea otworzą się dla zwiedzających proponujemy obejrzenie ekspozycji, na której zobaczyć można wspaniałe arcydzieła mistrzów włoskich, nie tylko z Muzeów Watykańskich, ale i tych zdobiących zbiory polskie. 

„Przedstawione fragmenty biografii, przypomnienie fascynacji osobą i dziełem Alberta Chmielowskiego, nawiązania do przyjaźni z intelektualistami, a także cytaty zebrane z twórczości poetyckiej stanowią różne watki ekspozycji. (…) W ten oto sposób pokazujemy złożoną, wielowymiarową postać papieża. (…) Możemy Go podziwiać na tle wielkiej sztuki, mając przed oczyma dzieła wśród których się obracał, które podziwiał i z których czerpał inspirację w swojej pracy i twórczości” – napisał w katalogu do wystawy prof. dr hab. Wojciech Fałkowski, Dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie. 

Wystawę zaaranżowano w bieli, dzięki czemu uzyskano kontrast między ciemnymi pomieszczaniami zamkowymi a przestrzenią biblioteki królewskiej. Zwiedzający przejdą przez kolejne cztery bramy symbolizujące cztery etapy życia konsekrowanego Jana Pawła II. W każdej części znajdują się dzieła włoskie najwyższej próby, by znaleźć swoje dopełnienie w tej, na której pokazano obrazy ze zbiorów watykańskich. 

Powołanieto czasy Krakowskiego Seminarium Duchownego, przyjęcie święceń kapłańskich, studia na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu Angelicum, sakra biskupia i arcybiskupia. W tej części wystawy znajdziemy m.in. niewielki obrazek namalowany przez Alberta Chmielowskiego – „Św. Franciszek z Asyżu”. To wspaniałe dzieło znajduje się na codzień w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Albertynek w Krakowie. Jest to więc niezwykła okazja, by móc je zobaczyć na żywo. Siostry przekazały także kopię słynnego obrazu Chmielowskiego „Ecce Homo”. Z kolei krakowskie Zgromadzenie Braci Albertynów udostępniło dwie prace Leona Wyczółkowskiego pokazujące sylwetkę Św. Brata Alberta. Najbardziej znanym przedstawieniem tego świętego jest dzieło „Św. Brat Albert jako opiekun opuszczonych dzieci”, niedokończone, z jedną ręką portretowanego zaledwie naszkicowaną, druga przytula główkę dziecka.

Na ekspozycji zaprezentowane zostały także pamiątki po samym papieżu, stąd mamy świadectwa z Angelicum, pracę doktorską o św. Janie od Krzyża, której towarzyszy obraz przypisywany Zurbaránowi (Muzeum Archidiecezjalne w Katowicach). 

Stolica Piotrowa – brama z symbolem kluczy rozpoczyna etap watykański papieża. Tu także zebrano arcydzieła klasy światowej.

Na wstępie zobaczyć można rysunek przypisywany Rafaelowi „Wręczenie kluczy św. Piotrowi przez Chrystusa” (Muzeum Archidiecezjalne w Katowicach), który powstał prawdopodobnie jako szkic do jednego z arrasów zamówionych u malarza przez papieża Leona X. I znów dzięki Siostrom Albertynkom zwiedzający mają możliwość przyjrzenia się maestrii i talentowi Adama Chmielowskiego – cudowny obraz „Niepokalana” wygląda zaledwie jak kolorowany szkic, mimo tego magnetycznie przyciąga widza. Delikatne dotknięcia pędzla wydobywają przejrzystość i niebiańskość Maryi. Pobożność Maryjna to było coś, co towarzyszyło Karolowi Wojtyle od lat młodości, stąd wzięło się Jego „Totus Tuus”, stąd na wystawie przepiękne obrazy z Madonnami. „Madonna z Dzieciątkiem na tle krzewu różanego” wspaniałego XV-wiecznego artysty florenckiego zwanego Mistrzem z Pratovecchio, „Madonna dell’Umiltà” Dujama Vuškovića czy wreszcie „Madonna adorująca Dzieciątko” Vittore Crivellego przyjechały z Zamku Królewskiego na Wawelu. 

W 1983 roku Jan Paweł II przekazał w darze Polsce obraz z Muzeów Watykańskich „Święty Jan Chrzciciel” przypisywany jednemu z naśladowców Geurcina ze szkoły ferraryjskiej. Cztery lata później sprezentował Narodowi portret wykonany w XVI wieku przez nieznanego malarza rzymskiego, przedstawiający kardynała Stanisława Hozjusza – jednego z przewodniczących Soboru Trydenckiego i wielkiego człowieka Kościoła. 

W kręgu sztuki Watykanu –przez tę bramę wkracza się do świata sztuki z Muzeów Watykańskich, „skarbnicy uniwersalnego piękna”, jak powiedziała dr Barbara Jatta, Dyrektor Muzeów Watykańskich, która podkreśliła też ogromny wkład Jana Pawła w rozwój Musei Vaticani. „Modernizacja, informatyzacja, wielkie projekty restauratorskie, wystawy, legislacja i przedsięwzięcia ukierunkowane na ochronę i waloryzację kolekcji – to punkty o fundamentalnym znaczeniu” – wymieniła dr Jatta. 

Przypomnieć warto, że historia muzeów w Watykanie sięga roku 1506 – oto 14 stycznia  w winnicy na wzgórzu Colle Oppio odkopano rzeźbę znaną obecnie jako Grupa Laookona. Kupił ją papież Juliusz II i umieścił z innymi arcydziełami starożytnej Grecji i Rzymu w ogrodzie delle Statue di Belvedere. Był to początek watykańskich kolekcji. W 1929 roku papież Pius XI zadecydował, by „skarby sztuki i nauki znajdujące się w Państwie Watykańskim i Pałacu Laterańskim udostępnić badaczom i zwiedzającym”. 

Święty papież Jan Paweł II uważał, że Musei Vaticani to jedna z najbardziej znaczących bram Stolicy Apostolskiej, otwartych na świat. 

Perłą wystawy jest bez wątpienia „Madonna z Dzieciątkiem i świętymi Dominikiem i Katarzyną Aleksandryjską” Fra Angelico. Ten niewielkich rozmiarów obraz jest najczystszą esencją wiary i talentu Guido di Pietro da Mugello, który w Zakonie Dominikańskim nazywany był Braciszkiem Anielskim. Giudo wstąpił do zakonu w wieku lat 20 w Fiesole. Jego dziełem jest seria fresków w klasztorze San Marco we Florencji, które malował przez 12 lat. Malowidła w czterdziestu celach zakonnych przedstawiają narodziny, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Fra Angelico malował też w Watykanie i w katedrze w Orvieto. 

W 1982 roku papież ogłosił go błogosławionym Kościoła Katolickiego, patronem artystów, twórców kultury i historyków sztuki. 

Na wystawie zobaczyć też można przejmującą „Świętą Trójcę z martwym Chrystusem” Ludovica Carracciego, rzadkie przedstawienie tajemnicy Trójcy Świętej. Obraz namalowany po koniec XVI wieku odwołuje się do ikonografii Tronu Łaski, tematu rzadko podejmowanego w okresie kontrreformacji, za to charakterystycznego dla średniowiecznego przedstawiania zagadnienia Trójcy Świętej – z tronującym Bogiem Ojcem, który podtrzymuje w ramionach martwe ciało Syna i gołębicą – symbolem Ducha Świętego. W dziele Carracciego to przedstawienie jest dynamiczne, a kompozycja nowatorska, bardzo emocjonalna i dramatyczna. Obraz uznawany jest za jedno z tych dzieł, które zapoczątkowały reformę malarstwa w Bolonii, dokonaną przez braci Carraccich, co położyło podwaliny pod sztukę baroku.

„Odkupiciel” Antonia Allegriego zwanego Correggiem, powstał w latach 1525–1530 jako zwieńczenie Tryptyku miłosierdzia, którego wykonanie zleciło artyście Bractwo Matki Boskiej Miłosiernej w Correggio dla kościoła pod tym samym wezwaniem. Correggio zafascynowany freskami Michała Anioła z Sykstyny wzorował się na swym mistrzu przy malowaniu sklepienia w klasztorze San Paolo w Parmie. W jego stylu przebrzmiewa zapowiedź baroku, uwielbiał zabawę perspektywą, kolorem i leonardowskim światłocieniem – sfumato.

„Madonna z Dzieciątkiem” Giovanniego Battisty Salviego, zwanego Sassoferatem, to jedna z wielu Madonn, które ten malarza baroku z upodobaniem malował. Mocne, soczyste barwy, wyrafinowana prostota kompozycji – to wyznaczniki jego stylu. W Uffizi we Florencji podziwiać można autoportret malarza, na którym zderzają się niemal tylko trzy barwy – czerń, biel i intensywny błękit. 

Jednym z piękniejszych dzieł jest „Święty Mateusz z aniołem” Guido Reniego. Siwy starzec, Mateusz, wpatrujący się z miłością i delikatnością w oczy dziecka-anioła dyktującego mu Ewangelię, ukazany jest w sposób niezwykle emocjonalny i wrażliwy. Reni uczył się najpierw w pracowni niderlandzkiego artysty Calvaerta, a potem w Akademii założonej przez braci Carraccich. Ozdabiał swymi pracami wiele rzymskich kościołów, by wreszcie dostać zlecenie od papieża na dekorację dwóch sal w apartamentach watykańskich (Sala delle Nozze Aldobrandine i Sala delle Dame). Pracował także w rodzinnej Bolonii (Pietà dei Mendicanti dla kościoła Santa Maria dei Mendicanti, Ukrzyżowanie – obecnie w Pinakotece Bolońskiej), Mantui i Neapolu. Mówi się, że jego sztuka plasuje się między Rafaelem a Caravaggiem.

Niezmiernie ciekawy jest cykl obrazów „Obserwacje astronomiczne” Donato Cretiego. Zamówił go hrabia Marsili dla Klemensa XI, aby „Jego Świątobliwość pamiętała nie tylko o sztukach, ale i o nauce”. Podobno po otrzymaniu prezentu papież wydał dekret o utworzeniu Instytutu Nauk w Bolonii, gdzie zbudowano pierwsze ogólnodostępne obserwatorium astronomiczne. 

Testament – wystawę zamykają jakże aktualne słowa, przesłanie Jana Pawła II, umieszczone na zdjęciu Jego ukochanych Tatr „Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni! Dziś tej mocy bardziej Wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. (…) Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć”. Ta część ekspozycji jest najbardziej wyciszona, czaro-biała fotografia, drogocenny relikwiarz z krwią świętego papieża i obraz Simone Martiniego z ok. 1320 roku.

Ten wybitny przedstawiciel szkoły sieneńskiej, namalował dla swego rodzinnego miasta,w sali rady w Palazzo Publico, fresk przedstawiający Madonnę pośród aniołów i świętych – Maestę, a naprzeciwległej ścianie umieścił wspaniały portret konny wodza wojsk sieneńskich, pogromcy Florencji – kondotiera Guidoriccio da Fogliano. Kondotier jest swoistym malarskim logo Sieny. Martini ilustrował też dzieła Petrarki, z którym pozostawał w przyjaźni, tworzył również dla papieży w Awinionie. „Anioł” – jedyne dzieło malarza w zbiorach polskich – niewielkie, przeznaczone zapewne do osobistej modlitwy i adoracji, to ostatni włoski akord wystawy. 

Zamek Królewski w Warszawie przygotował też wirtualne kuratorskie oprowadzanie po wystawie. Filmy dostępne są pod tym linkiem: 

https://www.zamek-krolewski.pl/zwiedzanie/ekspozycje-czasowe/arcydziela-watykanu

Magdalena Łysiak

Foto: Zamek Królewski w Warszawie/ Musei Vaticani/ Zamek Królewski na Wawelu

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *