RZYM – NARODZINY STOLICY 1870-1915!

Palazzo Braschi jest położony w renesansowym centrum Rzymu, między Piazza Navona a Corso Vittorio Emmanuele. Do 26 września będzie tu jeszcze otwarta wystawa o narodzinach Rzymu, jako stolicy państwa. Wieczorami w środy i soboty można ją oglądać w trakcie specjalnych sesji wraz z przewodnikiem. Muzeum Rzymu przygotowało tę ekspozycję z okazji 150 rocznicy ustanowienia Wiecznego Miasta stolicą zjednoczonej Italii.

Opowiada ona historię miasta wkraczającego, wraz ze swą antyczną wspaniałością w tle, we współczesność — od słynnej sceny wyłomu w Bramie Pia w trakcie Risorgimento po I wojnę światową. Zwiedzający mogą na niej zobaczyć około 600 dzieł – obrazów, zdjęć, filmów, rzeźb, dokumentów. Składają się one na fascynującą opowieść o życiu miasta, ukazywanym pod różnymi perspektywami: od związanych z Rzymem znanych postaci, przez cuda architektury po życie codzienne. Wśród dzieł seria fantastycznych fotografii Giuseppe Primoliego, słynny wielkoformatowy obraz Breccis di Porta Pia Michele Cammarano, czy wreszcie seria fotogramów z filmu “La presa di Roma” z 1905 roku w reżyserii Filoteo Alberiniego.

Zapraszamy w imieniu muzeum!

Foto za Musei di Roma

Dwaj panowie z… Riace!

Gdy 16 sierpnia 1972 roku Stefano Mariottini wypłynął nurkować nie wiedział, że tego dnia on – amator – wejdzie do historii sztuki jako odkrywca jednego z najpiękniejszych zabytków starożytnej rzeźby. Wypłynął na odległość ok. 230 metrów od brzegu Riace Marina i zanurzył się w morzu Jońskim na głębokość 8 metrów. W pewnej chwili zobaczył jakieś postacie, dwóch mężczyzn leżących na dnie… były to rzeźby, które znane są obecnie pod nazwą Brązy z Riace.

To chyba jeden z najpiękniejszych przykładów rzeźby greckiej. Wykonane z brązu postacie wojowników znajdują się obecnie w Muzuem Reggio di Calabria i stanowią chlubę oraz symbol miasta. Zachwycają proporcjami i anatomiczną doskonałością, wydaje się wręcz, jakby były prawie żywe. Zresztą zdjęcia ukazujące wydobywanie ich z wody 16 sierpnia 1972 roku robią niesamowite wrażenie: oto ludzie wyciągają z toni morskiej topielców zastygłych w jakimś śmiertlenym skurczu, a nie dzieła sztuki, wykonane ręką artysty.

Wydobywanie jednego z brązów, 16 sierpnia 1972 r.

Rzeźbom brakuje włóczni, w które oryginalnie były wyposażone. Są wykonane z brązu, ale także z innych materiałów – srebra (zęby), miedzi, wapienia czy kości słoniowej (rogówki oka). Wkrótce po wyłowieniu zaczęły się prace konserwatorskie. W 1975 roku rzeźby przeniesiono do Florencji, gdzie podlegały dalszym, długoletnim badaniom i pracom. Oczyszczono je i zbadano materiały, z jakich powstały. Jedna z nich, niższa – jak wykazały badania radiologiczne – miała wymienione części ramion i rąk, lewego przedramienia podtrzymujacego nieistniejącą już tarczę, oraz całej prawej ręki. Wymianę na „nowe” części przeprowadzono prawie wiek po powstaniu rzeźby – być może stała w miejscu publicznym i została uszkodzona.
Pierwsza rzeźba (Brąz A) ma 1,98 cm wysokości i jest nazywana „starym”, druga (Brąz B) ma 1,95 cm i uchodzi za „młodego”. Obie są datowane na circa połowę V wieku przed Chrystusem. Ale kogo przedstawiają? Tu zaczyna się już mnożenie hipotez. Jedne mówią o tym, iż przedstawiały one dawnych herosów. Przypisywano im różną proweniencję i autorów (a także różnie datowano) – np. ze szkoły Fidiasza. Rzeźba A mogła być Polinikiem lub Tydeusem, zaś Rzeźba B Amfiarosem lub Eteoklesem.

Paribeni, badacz kultury Magna Grecia, utrzymywał, iż obie rzeźby stanowiły ładunek statku, a gdy ten został zaskoczony przez burzę, marynarze wyrzucili je do wody, by zmniejszyć ciężar łodzi. A być może po prostu statek zatonął. Uważał on, iż Rzeźba A to Ajas syn Oleusa, a Rzeźba B to strateg grecki.

Claude Rolley w 1983 roku opisał Rzeźbę A – zwracając uwagę na kwestię braku hełmu, ale za to widoczny trzpień, który mógł podtrzymywać tzw. „meniskos” czyli dysk, jaki Grecy czasami montowali nad głowami rzeźb stojących na świeżym powietrzu, by… nie wypróżniały się na nie ptaki. Jednak tezę Rolleya obalono – pewne ślady na twarzy świadczą o tym, iż ta rzeźba miała hełm koryncki „zakładany” na głowę. I to jego podtrzymywaniu miał służyć trzpień, początkowo niewielki, lecz ułamany i zastąpiony potem innym, większym.
Hipotez dotyczących datowania, proweniencji, autorów i postaci, które przedstawiają rzeźby było kilkanaście, a jedna z nich, autorstwa Rossa Hollowaya mówi o tym, że dzieła sztuki przedstawiają założycieli miast na Sycylii, między innymi Geli, Agrigento czy Camarin…  

Foto: Museo Archeologico di Reggio di Calabria


Zapewne jednak nigdy nie dojdziemy prawdy. Obie rzeźby, jedna bardziej dynamiczna, z nerwowo napiętymi mięśniami, druga bardziej spokojna i zrelaksowana to arcydzieła, których tajemniczość dodaje im tylko uroku. Jest jednak w nich coś jeszcze, co nie daje mi spokoju, odkąd je zobaczyłem – to niezwykła ich realność, prawdziwość. Wydają się być prawie trójwymiarowym fotografiami, odlewami z brązu – co szczególnie mocno uderza na tych zdjęciach z 1972 roku, gdy są wyciągane z morza. Jakże ludzcy i prawdziwi ci Grecy, którzy wieki długie przeleżeli na dnie morza Jońskiego czekając, aż ich wyłowi zaciekawione oko nurka amatora. Czy jednego z nich stworzył sam Fidiasz? Kto wie… Wyobraźnia mknie jednak przez stulecia aż do połowy wieku V przed Chrystusem. W Rzymie już mamy okres republiki a kolejne lata wyznacza władza konsulów. Któż te rzeźby przewoził i kiedy? Kartagińczycy? Jakiż to sztorm miotał statkiem i kto podjął decyzję, by dwóch herosów utopić na wieki? I o czym śnili leżąc na dnie greccy wojownicy kołysani ciepłym prądem płynącym dnem Jońskiego morza?

Tomasz Łysiak

HERCULANUM — CLOSE UP CANTIERI!

Piątkowe poranki w Ercolano – Parco Archeologico to wyjątkowa możliwość dotknięcia przestrzeni, która zazwyczaj jest zamknięta dla turystów – wykopalisk i miejsca pracy konserwatorów i archeologów. Close Up Cantieri jest programem umożliwiającym wejście wraz z archeologami i konserwatorami do tych „domus”, w których trwają prace i przyjrzenie się z bliska na czym polegają.

„To już czwarty rok, odkąd trwa inicjatywa fantastycznych spotkań Piątkowych Poranków
“Close-Up cantieri”- opowiada dyrektor Sirano – inicjatywa, która spotkała się z naprawdę ciepłym przyjęciem publiczności. W tym roku dla zwiedzających będzie to doświadczenie naprawdę niezapomniane, gdyż będą oni świadkami prac restauratorskich i archeologicznych naprawdę dużej rangi – zaczynamy je właśnie w tych dniach.
Close-up cantieri to program, w którym zaprasza się publiczność do udziału i bezpośredniego obserwowania prac restauratorskich w tym wyjątkowym mieście starożytnym jakim jest HERCULANUM. Pozwala to turystom na bliskie obcowanie z niezwykłym dziedzictwem archeologicznym i lepsze zrozumienie tego, na czym polegają prace konserwatorskie w takim archeologicznym kompleksie jakim jest Herculanum”.

Close up Cantieri – to możliwość zupełnie wyjątkowego „zwiedzania” Herculanum, do czego zachęcamy i zapraszamy wszystkich czytelników Faro d’Italia!

KSIĘŻYC NAD KOLOSEUM!

Pewnego razu Wolfgang Goethe, w trakcie nocnego spaceru po Rzymie, dotarł do Koloseum. Stanął zachwycony i przyglądał się ruinom Amfiteatru Flawiuszy, nad którymi, jak zapisał „świecił Księżyc wysoki i jasny”. I on i inne wielkie postaci ze świata kultury w trakcie Grand Tour i zwiedzania Rzymu wybierały się nocą pod Koloseum.

Teraz mogą tym śladem podążać inni — od soboty 17 lipca zostaje znów uruchomiony specjalny program zwiedzania Parco Archeologico del Colosseo pod nazwą „Księżyc nad Koloseum”.

Zwiedzający zobaczą po raz pierwszy w nocnym trybie Dom Westalek na Forum Romanum a także będą mogli wejść w podziemia Amfiteatru Flawiuszy i przejść korytarzami, którymi przed wiekami poruszały się bestie wypuszczane na arenę i mający walczyć gladiatorzy.

Widok rozpościerający się wokół zwiedzających zapiera dech w piersiach – szczególnie nocą, pośród świateł i cieni, które pomagają wyobraźni przenieść się w czasie i usłyszeć ryk zwierząt, aplauz tysięcy widzów i szczęk broni. Pozostałości kilkuwiekowej Via Crucis unoszą natomiast myślą ku tym, którzy niegdyś tu cierpieli… i tych, którzy tu odnawiali modlitwy.

Wszystkich członków społeczności miłośników Włoch spod znaku Faro d’Italia, w imieniu Parco Archeologico del Colosseo zapraszamy do nocnego zwiedzania:
https://parcocolosseo.it/visite-guidate/la-luna-sul-colosseo-2021-sotterranei/

BREATH. GOSTHS. BLIND. MAURIZIO CATTELAN. MILANO 2021!

ODDECH. DUCHY. ŚLEPOTA. – to tytuł robiącej olbrzymie wrażenie wystawy, czynnej od dzisiaj (14 lipca 2021) w Mediolanie – w Pirelli HangarBicocca!

Maurizio Cattelan (ur. 1960 w Padwie) wraca do Mediolanu po jedenastu latach – z zachwycającą wystawą. Składają się na nią „zaledwie” trzy rzeźby-instalacje ustawione w Pirelli HangarBicocca. Robią olbrzymie wrażenie. Pierwsza to ODDECH – wykonana z marmuru z Carrary rzeźba mężczyzny śpiącego obok swego psa.

Oddech. Foto za Artribune i Pirelli HangarBicocca.

DUCHY – to dziesiątki gołębi ustawionych na parapetach i stalowych drutach w Pirelli HangarBicocca, i wreszcie ŚLEPOTA – czarny monolit przebijany przez czarny samolot (niczym w trakcie ataku na WTC w Nowym Jorku)….

ŚLEPOTA. Fot. za Artribune i Pirelli HangarBicocca

Kuratorem wystawy jest Vicente Todoli, z którym Cattelan pracował już w Tate Gallery. Artysta twierdzi, że pracuje się z nim świetnie gdyż Vicente nie boi się – „jest gotów pójść na całość. Tak jak ja”.

„Ktoś kiedyś powiedział, że wystawy robione są z wykorzystaniem dwóch elementów – początku i końca. To rzecz linearna – powiedział Cattelan w jednym z wywiadów i dodał, że Pirelli HangarBicocca przypominał mu… kościół, gdy wszedł do niego by planować wystawę. Miał podobny układ przestrzenny, nawet ze swego rodzaju absydą…

Maurizio Cattelan to znakomity artysta, którego rzeźby i instalacje były pokazywane w najsłynniejszych galeriach sztuki nowoczesnej od Wenecji po Nowy Jork. Jego rzeźba „La nona ora” („Dziewiąta godzina”), przedstawiająca papieża przygniecionego meteorytem, na jubileuszowej wystawie Zachęty pokazana w latach 2000/2001 wywołała wiele kontrowersji. Do najsłynniejszych dzieł artysty należała także L.O.V.E – wystawiony w obraźliwym geście palec – postawiona na Piazza degli Affari w Mediolanie.

Oddech, Duchy i Ślepota – koniecznie zobaczcie jeśli będziecie w Mediolanie.

Skarby z podwodnego galeonu wyobraźni – Hirst w Galleria Borghese

Damien Hirst wydobywa z morskiego dna wyobraźni rzeźby, które stanowią autorską parafrazę i niczym nie skrępowany pastisz dziejów sztuki. Obrośnięte muszlami, morskimi żyjątkami, skamielinami wyglądają tak, jakby zostały wyjęte z ładowni zatopionego niegdyś galeonu. Ludzie, zwierzęta, morskie stwory – całość układa się w niezwykłą podróż do dna artystycznego oceanu imaginacji.

Odcięta głowa Meduzy – foto Villa Borghese

Wystawa Damiena Hirsta w Galleria Borghese jest otwarta od 8 czerwca. Jej kustoszami są Anna Coliva i Mario Codpgnato. Na zwiedzających czeka 80 niezwykłych dzieł z serii Treasures from the Wreck of the Unbelievable pokazywanych we wszystkich salach muzeum Villa Borghese. Niezwykłe rzeźby sąsiadują z arcydziełami antycznymi – są różnych rozmiarów, od niewielkich po wręcz kolosalne, jak Hydra i Kali, która eksponowana jest w Tajemniczym Ogrodzie Ptaszarni. Rzeźby Hirsta wykonane są z różnych materiałów, takich jak brąz, marmur z Carrary czy malachit. Do tego, po raz pierwszy we Włoszech, zaprezentowane zostały, w ramach tej samej wystawy, obrazy artysty z serii Colour Space.

Projekt został zrelizowany dzięki wsparciu finansowemu Prady. Galleria Borghese – to muzeum rzymskie, w którym znajduje się kolekcja arcydzieł klasycznej rzeźby rzymskiej, malarstwa renesansowego i barokowego, a także rzeźby Berniniego i Canovy. Poprzez zestawienie w takim otoczeniu prac Hirsta najmocniej wybrzmiewa sens i język jego sztuki. Skarby z Wraku Niewyobrażalnego nawiązują dialog z dziełami klasycznymi, stanowiąc niezwykle dopełnienie zbiorów klasycznych.

TC

foto – Galleria Borghese

Architektura miasta

Aldo Rossi – wielki włoski architekt postmodernistyczny, publicysta i designer, laureat wielu nagród, honorowy członek American Institute of Architects, ma właśnie swą wielką retrospektywną wystawę w jednym z najlepszych muzeów sztuki współczesnej – rzymskiego MAXXI – Museo nazionale delle arti del XXI secolo. Zgromadzono na niej ponad 800 rysunków, szkiców, notatek, listów, zdjęć, modeli i dokumentów ukazujących drogę twórczą tego wyjątkowego geniusza architektury.

Ten wszechstronny, bezprecedensowy wizjoner, miłośnik książek, podróży, kina i teatru, był człowiekiem o niezwykle poetyckiej wrażliwości, głęboko wierzącym w etyczną i kulturową rolę, jaką architektura odgrywa na świecie. Kulminacją jego kariery była nagroda Pritzkera otrzymana w 1990 roku. Pierwszy raz to największe wyróżnienie w świecie architektury zostało przyznane obywatelowi Włoch.

Miasto było głównym przedmiotem zainteresowania Aldo Rossiego, jego książka „Architektura miasta” z 1966 roku do dziś uważana jest za klasykę literatury architektonicznej. Był on świadkiem spustoszenia dokonanego w tkance miejskiej przez działania militarne podczas II wojny światowej, pracował przy odbudowie Włoch. Rozumiał, że miasta są złożonymi organizmami, miejscami spotkań, i że często zbiegają się w nich wszystkie style architektoniczne i wszystkie epoki artystyczne. Dlatego też na wystawie w MAXXI miasta są głównymi punktami opowieści o Aldo Rossim.

WYSTAWA

Ekspozycję podzielono na dwie duże sekcje, z których jedna przedstawia projekty we Włoszech, druga na świecie. Są także trzy dodatkowe sale tematyczne – ukazujące lata nauki w Mediolanie, oraz projekty i zdjęcia dwóch najbardziej kultowe realizacje Rossiego: cmentarz w Modenie i Teatr Świata w Wenecji. Na początek zwiedzający znajdzie się w Mediolanie uwiecznionym przez kamerę Enrico Peressuttiego, która pokazuje okaleczone bombardowaniami budynki. Wtedy właśnie w redakcji Casabella pojawia się młody adept architektury postulujący, by odbudowa odbywała się w sposób etyczny i aby nie zapomniano o potrzebie poezji w architekturze. Dodać trzeba, że Aldo Rossi miał zawsze w swojej pracowni makietę katedry mediolańskiej, na którą lubił co jakiś czas patrzeć z w której czerpał nieustanną inspirację.

Roma, Museo del MAXXI 09 03 2021 OPENING: ALDO ROSSI, NAVIN RAWANCHAIKU E PREMIO GRAZIADEI ©Musacchio, Ianniello & Pasqualini

Cmentarz w Modenie, zaprojektowany w 1971 roku, to prawdziwe miasto Umarłych, złożone z prostych ścieżek, a na ich obu końcach znajdują się dwie figury architektoniczne: czerwony sześcian i stożek. Architektura oddziałuje tu na widza niezwykle sugestywnie, metafizycznie. Nie bez powodu krytycy sztuki dopatrują się nawiązań do malarstwa Giorgio de Chirico. Zarówno bowiem na płótnach de Chirico, jak i na zdjęciach architektury Rossiego widać melancholiczny nastrój, bezruch, samotność, wieczność.

Cmentarz w Modenie

Z kolei Teatr Świata został zaprojektowany na Biennale w Wenecji w 1979 roku. Pomysł polegał na odwołaniu się do teatrów pływających, typowych dla Wenecji i karnawału w XVIII wieku. Został zbudowany w stoczni i odholowany wodą do Serenissimy. Pod koniec Biennale popłynął do Dubrownika i tam został rozebrany. W 2004 roku zrekonstruowano budowlę w Genui, gdzie można ją podziwiać do dzisiaj. Jego budowę i niesamowite podróże udokumentowano na rysunkach i makiecie, a także na fotografiach Antonio Martinellego.

Na potrzeby wystawy stworzono korytarz, który przypomina miejską tkankę. Prezentowanych jest w nim 40 modeli, które opowiadają o projektach realizowanych przez Rossiego we Włoszech i na całym świecie. Wreszcie obejrzeć można ogromny rysunek słynnego Analogicznego Miasta, niezwykłej refleksji na temat wyimaginowanego miasta zawieszonego między pamięcią a pragnieniem, powstałego z połączenia cech urbanistycznych, historycznych elementów architektury i projektów Rossiego.

Chociaż nie jestem opętany przez architekturę, zawsze starałem się ją tworzyć w sposób uczciwy, tak jak wszyscy, którzy uczciwie wykonują swój zawód, jak murarze i robotnicy, którzy budowali katedry, fabryki, wielkie mosty, wielkie budowle naszych czasów. Poszukiwanie prawdy w moim zawodzie skończyło się miłością do architektury. To być może prosta, ale dziwna satysfakcja, gdy ktoś kocha własny zawód. Dlatego pozwólcie mi ją nazwać cara architettura (droga architektura – przyp. MŁ). (…) Zawsze trzymałem się z dala od plotek, które wytwarzają grupy, szkoły, miesięczniki, gazety, architekci i tak dalej. Ale przede wszystkim zawsze odrzucałem style i mody. Nigdy nie wierzyłem, że jakikolwiek zawód może być oderwany od kultury. (…) Wierzę w wielką obywatelską architekturę, zdolną przekształcić nasze miasta i uczynić nasze życie swobodniejszym, bardziej wyrazistym i pięknym – powiedział Aldo Rossi, odbierając nagrodę Pritzkera.

Jak ważne i potrzebne są te słowa właśnie dzisiaj: nie wierzę, że jakikolwiek zawód może być oderwany od kultury...

Wystawa trwa do 17 października

MAXXI, Via Guido Reni, 4/A, Roma

Wszelkie aktualne informacje o godzinach otwarcia i obostrzeniach związanych z COVID są dostępne na stronie muzeum: www.maxxi.art


Picasso, de Chirico, Dalí – dialog z Rafaelem

Arcydzieła Rafaela, Dalego, de Chirico i Picassa obejrzeć można na niezwykle interesującej wystawie, którą na otwarcie sezonu po lockdownie zaproponowało muzeum MART. Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Współczesnej Trydentu i Rovereto – to stosunkowo młoda placówka założona w 1987 roku w Trydencie. Główną siedzibę w Rovereto oddano do użytku dopiero w 2002 roku. Kompleks został zaprojektowany przez wielkich architektów Mario Bottę i Giulio Andreollego. Nad budynkiem muzeum góruje ogromna szklano-stalowa kopuła o średnicy 40 metrów, nawiązująca do kopuły Panteonu w Rzymie. Elewacja współgra z XVIII-wiecznego budynkiem Corso Bettini, dzięki okładzinie z żółtego kamienia z Vicenzy. Od początku jego twórcy myśleli raczej o miejscu spotkań ze społeczeństwem, współczesnej agorze, która wpisywałaby się w krajobraz prowincji Trentino. I to się rzeczywiście udało. Do MART należy też dom Fortunato Depero, słynnego włoskiego futurysty – Casa d’Arte Futurista Depero oraz galeria Trento Civic Gallery

W zasobach muzeum zgromadzono największe arcydzieła sztuki włoskiej XIX i XX wieku, prace m.in. Umberto Boccioniego, Carlo Carry, Giorgio de Chirico, Fortunato Depera, Lucio Fontany, Marino Mariniego. Co roku organizowane jest wiele wystaw i interesujących projektów. Od roku szefem MART jest znany włoski krytyk sztuki Vittorio Sgarbi, który obejmując stanowisko powiedział:

MART to włoskie muzeum o najbardziej wyrazistej tożsamości i najbogatszej kolekcji, ale musi też być domem dla mieszkańców, domem, który jest zawsze otwarty, jak to dzieje się w Londynie i wielu innych miejscach na świecie.

Wstęp na wystawy stałe jest więc tu za darmo, a na czasowe specjalne bilety zniżkowe są rozprowadzane także przez hotelarzy i restauratorów, aby każdy kto przyjechał do miasta, wiedział, że MART jest tym miejscem, które należy zobaczyć.

Od czasów kadencji Sgarbiego Muzeum stało się jeszcze bardziej rozpoznawalne dzięki oryginalnym ekspozycjom, łączącym często sztukę dawną z nowoczesną. Taką wystawą zainaugurowano obecnie nowy sezon wystawienniczy, po ostatnim lockdownie. „Picasso, de Chirico, Dalí – dialog z Rafaelem” to dogłębne studium tego, w jaki sposób sztuka wielkiego renesansowego malarza wpłynęła na trzech najważniejszych twórców XX wieku: Picassa, de Chirico, Dalego. 

Ci trzej artyści inspirowali się pracami malarza z Urbino, którego twórczość studiowali, cytowali i interpretowali w ciągu całej swojej kariery. Giorgio de Chirico otwarcie deklarował swój podziw dla Rafaela, uważając go za malarza o metafizycznej poetyce. Dalí nie ukrywał swego szacunku dla mistrza, z pracami którego obcował już od wczesnej młodości. Z kolei Picasso nigdy otwarcie nie przyznał się do fascynacji Rafaelem,  choć wykonał serię ironicznych rycin na temat miłości artysty do Fornariny. Na potrzeby wystawy wypożyczono ponad 100 arcydzieł z najważniejszych muzeów świata m.in. z Uffizi we Florencji, Musée National Picasso w Paryżu i Fundació Gala-Salvador Dalí w Figueres. 

Wszelkie informacje dotyczące wystaw i godzin otwarcia muzeum znajdują się na stronie www.mart.trento.it

Palec Konstantyna

W Muzeach Kapitolińskich w Rzymie pojawi się na ekspozycji ręka kolosa z brązu przedstawiającego cesarza Konstantyna – na powrót złożona z dłoni będącej wcześniej w posiadaniu muzeum oraz z palca wskazującego, który pochodzi z paryskiego Luwru.

Jak zakomunikowało rzymskie muzeum – zwiedzający będą mogli zobaczyć dłoń Konstantyna w części Esedra del Marco Aurelio, tam gdzie wystawione są inne brązy ofiarowane Ludowi Rzymskiemu przez papieża Sykstusa IV w 1471 roku.

Palec Konstantyna z brązu trafił do Paryża w 1860 roku wraz z dużą częścią kolekcji markizą Giampietro Campany, jednego z największych i najsłynniejszych kolekcjonerów dzieł sztuki z połowy XVIII wieku. W ostatnich latach doszło do przełomowych prac, które pozwoliły przypisać fragmenty z Luwru do wielkiej statui z brązu Konstantyna, z której fragmenty były do tej pory wystawiane w Muzeach Kapitolińskich (głowa, lewa ręka, fragmenty palców oraz kula – glob, który kiedyś był przytwierdzony do lewej dłoni). Potwierdzenie niesamowitego odkrycia nadeszło w maju 2018 w wyniku prac zespołów francuskiego i włoskiego. Wykonano model 3D fragmentu paryskiego i „dopasowano” go do dłoni będącej w Rzymie – okazało się, iż brąz z Luwru to właśnie wskazujący palec lewej dłoni Konstantyna. Trafił on w kwietniu, na zasadach kilkuletniego wypożyczenia, do Rzymu i od maja zwiedzający będą mogli oglądać, w ramach wystawy, na nowo złożoną lewą dłoń Konstantyna.

Pierwsze opisy fragmentów brązowego kolosa Konstantyna sięgają połowy XII wieku, gdy znajdowały się one jeszcze na Lateranie. Przez długi czas uważano, iż są to resztki kolosa przedstawiającego Słońce, od którego wziął obiegową nazwę Amfiteatr Flawiuszy, czyli rzymskie Koloseum. Po przeniesieniu na Campidoglio w 1471 roku głowa kolosa znalazła miejsce w portykach Palazzo dei Conservatori.

TC/Ansa

Foto: © ©Musei Capitolini, foto di Zeno Colantoni