HERCULANUM — CLOSE UP CANTIERI!

Piątkowe poranki w Ercolano – Parco Archeologico to wyjątkowa możliwość dotknięcia przestrzeni, która zazwyczaj jest zamknięta dla turystów – wykopalisk i miejsca pracy konserwatorów i archeologów. Close Up Cantieri jest programem umożliwiającym wejście wraz z archeologami i konserwatorami do tych „domus”, w których trwają prace i przyjrzenie się z bliska na czym polegają.

„To już czwarty rok, odkąd trwa inicjatywa fantastycznych spotkań Piątkowych Poranków
“Close-Up cantieri”- opowiada dyrektor Sirano – inicjatywa, która spotkała się z naprawdę ciepłym przyjęciem publiczności. W tym roku dla zwiedzających będzie to doświadczenie naprawdę niezapomniane, gdyż będą oni świadkami prac restauratorskich i archeologicznych naprawdę dużej rangi – zaczynamy je właśnie w tych dniach.
Close-up cantieri to program, w którym zaprasza się publiczność do udziału i bezpośredniego obserwowania prac restauratorskich w tym wyjątkowym mieście starożytnym jakim jest HERCULANUM. Pozwala to turystom na bliskie obcowanie z niezwykłym dziedzictwem archeologicznym i lepsze zrozumienie tego, na czym polegają prace konserwatorskie w takim archeologicznym kompleksie jakim jest Herculanum”.

Close up Cantieri – to możliwość zupełnie wyjątkowego „zwiedzania” Herculanum, do czego zachęcamy i zapraszamy wszystkich czytelników Faro d’Italia!

KSIĘŻYC NAD KOLOSEUM!

Pewnego razu Wolfgang Goethe, w trakcie nocnego spaceru po Rzymie, dotarł do Koloseum. Stanął zachwycony i przyglądał się ruinom Amfiteatru Flawiuszy, nad którymi, jak zapisał „świecił Księżyc wysoki i jasny”. I on i inne wielkie postaci ze świata kultury w trakcie Grand Tour i zwiedzania Rzymu wybierały się nocą pod Koloseum.

Teraz mogą tym śladem podążać inni — od soboty 17 lipca zostaje znów uruchomiony specjalny program zwiedzania Parco Archeologico del Colosseo pod nazwą „Księżyc nad Koloseum”.

Zwiedzający zobaczą po raz pierwszy w nocnym trybie Dom Westalek na Forum Romanum a także będą mogli wejść w podziemia Amfiteatru Flawiuszy i przejść korytarzami, którymi przed wiekami poruszały się bestie wypuszczane na arenę i mający walczyć gladiatorzy.

Widok rozpościerający się wokół zwiedzających zapiera dech w piersiach – szczególnie nocą, pośród świateł i cieni, które pomagają wyobraźni przenieść się w czasie i usłyszeć ryk zwierząt, aplauz tysięcy widzów i szczęk broni. Pozostałości kilkuwiekowej Via Crucis unoszą natomiast myślą ku tym, którzy niegdyś tu cierpieli… i tych, którzy tu odnawiali modlitwy.

Wszystkich członków społeczności miłośników Włoch spod znaku Faro d’Italia, w imieniu Parco Archeologico del Colosseo zapraszamy do nocnego zwiedzania:
https://parcocolosseo.it/visite-guidate/la-luna-sul-colosseo-2021-sotterranei/

BREATH. GOSTHS. BLIND. MAURIZIO CATTELAN. MILANO 2021!

ODDECH. DUCHY. ŚLEPOTA. – to tytuł robiącej olbrzymie wrażenie wystawy, czynnej od dzisiaj (14 lipca 2021) w Mediolanie – w Pirelli HangarBicocca!

Maurizio Cattelan (ur. 1960 w Padwie) wraca do Mediolanu po jedenastu latach – z zachwycającą wystawą. Składają się na nią „zaledwie” trzy rzeźby-instalacje ustawione w Pirelli HangarBicocca. Robią olbrzymie wrażenie. Pierwsza to ODDECH – wykonana z marmuru z Carrary rzeźba mężczyzny śpiącego obok swego psa.

Oddech. Foto za Artribune i Pirelli HangarBicocca.

DUCHY – to dziesiątki gołębi ustawionych na parapetach i stalowych drutach w Pirelli HangarBicocca, i wreszcie ŚLEPOTA – czarny monolit przebijany przez czarny samolot (niczym w trakcie ataku na WTC w Nowym Jorku)….

ŚLEPOTA. Fot. za Artribune i Pirelli HangarBicocca

Kuratorem wystawy jest Vicente Todoli, z którym Cattelan pracował już w Tate Gallery. Artysta twierdzi, że pracuje się z nim świetnie gdyż Vicente nie boi się – „jest gotów pójść na całość. Tak jak ja”.

„Ktoś kiedyś powiedział, że wystawy robione są z wykorzystaniem dwóch elementów – początku i końca. To rzecz linearna – powiedział Cattelan w jednym z wywiadów i dodał, że Pirelli HangarBicocca przypominał mu… kościół, gdy wszedł do niego by planować wystawę. Miał podobny układ przestrzenny, nawet ze swego rodzaju absydą…

Maurizio Cattelan to znakomity artysta, którego rzeźby i instalacje były pokazywane w najsłynniejszych galeriach sztuki nowoczesnej od Wenecji po Nowy Jork. Jego rzeźba „La nona ora” („Dziewiąta godzina”), przedstawiająca papieża przygniecionego meteorytem, na jubileuszowej wystawie Zachęty pokazana w latach 2000/2001 wywołała wiele kontrowersji. Do najsłynniejszych dzieł artysty należała także L.O.V.E – wystawiony w obraźliwym geście palec – postawiona na Piazza degli Affari w Mediolanie.

Oddech, Duchy i Ślepota – koniecznie zobaczcie jeśli będziecie w Mediolanie.

Skarby z podwodnego galeonu wyobraźni – Hirst w Galleria Borghese

Damien Hirst wydobywa z morskiego dna wyobraźni rzeźby, które stanowią autorską parafrazę i niczym nie skrępowany pastisz dziejów sztuki. Obrośnięte muszlami, morskimi żyjątkami, skamielinami wyglądają tak, jakby zostały wyjęte z ładowni zatopionego niegdyś galeonu. Ludzie, zwierzęta, morskie stwory – całość układa się w niezwykłą podróż do dna artystycznego oceanu imaginacji.

Odcięta głowa Meduzy – foto Villa Borghese

Wystawa Damiena Hirsta w Galleria Borghese jest otwarta od 8 czerwca. Jej kustoszami są Anna Coliva i Mario Codpgnato. Na zwiedzających czeka 80 niezwykłych dzieł z serii Treasures from the Wreck of the Unbelievable pokazywanych we wszystkich salach muzeum Villa Borghese. Niezwykłe rzeźby sąsiadują z arcydziełami antycznymi – są różnych rozmiarów, od niewielkich po wręcz kolosalne, jak Hydra i Kali, która eksponowana jest w Tajemniczym Ogrodzie Ptaszarni. Rzeźby Hirsta wykonane są z różnych materiałów, takich jak brąz, marmur z Carrary czy malachit. Do tego, po raz pierwszy we Włoszech, zaprezentowane zostały, w ramach tej samej wystawy, obrazy artysty z serii Colour Space.

Projekt został zrelizowany dzięki wsparciu finansowemu Prady. Galleria Borghese – to muzeum rzymskie, w którym znajduje się kolekcja arcydzieł klasycznej rzeźby rzymskiej, malarstwa renesansowego i barokowego, a także rzeźby Berniniego i Canovy. Poprzez zestawienie w takim otoczeniu prac Hirsta najmocniej wybrzmiewa sens i język jego sztuki. Skarby z Wraku Niewyobrażalnego nawiązują dialog z dziełami klasycznymi, stanowiąc niezwykle dopełnienie zbiorów klasycznych.

TC

foto – Galleria Borghese

Architektura miasta

Aldo Rossi – wielki włoski architekt postmodernistyczny, publicysta i designer, laureat wielu nagród, honorowy członek American Institute of Architects, ma właśnie swą wielką retrospektywną wystawę w jednym z najlepszych muzeów sztuki współczesnej – rzymskiego MAXXI – Museo nazionale delle arti del XXI secolo. Zgromadzono na niej ponad 800 rysunków, szkiców, notatek, listów, zdjęć, modeli i dokumentów ukazujących drogę twórczą tego wyjątkowego geniusza architektury.

Ten wszechstronny, bezprecedensowy wizjoner, miłośnik książek, podróży, kina i teatru, był człowiekiem o niezwykle poetyckiej wrażliwości, głęboko wierzącym w etyczną i kulturową rolę, jaką architektura odgrywa na świecie. Kulminacją jego kariery była nagroda Pritzkera otrzymana w 1990 roku. Pierwszy raz to największe wyróżnienie w świecie architektury zostało przyznane obywatelowi Włoch.

Miasto było głównym przedmiotem zainteresowania Aldo Rossiego, jego książka „Architektura miasta” z 1966 roku do dziś uważana jest za klasykę literatury architektonicznej. Był on świadkiem spustoszenia dokonanego w tkance miejskiej przez działania militarne podczas II wojny światowej, pracował przy odbudowie Włoch. Rozumiał, że miasta są złożonymi organizmami, miejscami spotkań, i że często zbiegają się w nich wszystkie style architektoniczne i wszystkie epoki artystyczne. Dlatego też na wystawie w MAXXI miasta są głównymi punktami opowieści o Aldo Rossim.

WYSTAWA

Ekspozycję podzielono na dwie duże sekcje, z których jedna przedstawia projekty we Włoszech, druga na świecie. Są także trzy dodatkowe sale tematyczne – ukazujące lata nauki w Mediolanie, oraz projekty i zdjęcia dwóch najbardziej kultowe realizacje Rossiego: cmentarz w Modenie i Teatr Świata w Wenecji. Na początek zwiedzający znajdzie się w Mediolanie uwiecznionym przez kamerę Enrico Peressuttiego, która pokazuje okaleczone bombardowaniami budynki. Wtedy właśnie w redakcji Casabella pojawia się młody adept architektury postulujący, by odbudowa odbywała się w sposób etyczny i aby nie zapomniano o potrzebie poezji w architekturze. Dodać trzeba, że Aldo Rossi miał zawsze w swojej pracowni makietę katedry mediolańskiej, na którą lubił co jakiś czas patrzeć z w której czerpał nieustanną inspirację.

Roma, Museo del MAXXI 09 03 2021 OPENING: ALDO ROSSI, NAVIN RAWANCHAIKU E PREMIO GRAZIADEI ©Musacchio, Ianniello & Pasqualini

Cmentarz w Modenie, zaprojektowany w 1971 roku, to prawdziwe miasto Umarłych, złożone z prostych ścieżek, a na ich obu końcach znajdują się dwie figury architektoniczne: czerwony sześcian i stożek. Architektura oddziałuje tu na widza niezwykle sugestywnie, metafizycznie. Nie bez powodu krytycy sztuki dopatrują się nawiązań do malarstwa Giorgio de Chirico. Zarówno bowiem na płótnach de Chirico, jak i na zdjęciach architektury Rossiego widać melancholiczny nastrój, bezruch, samotność, wieczność.

Cmentarz w Modenie

Z kolei Teatr Świata został zaprojektowany na Biennale w Wenecji w 1979 roku. Pomysł polegał na odwołaniu się do teatrów pływających, typowych dla Wenecji i karnawału w XVIII wieku. Został zbudowany w stoczni i odholowany wodą do Serenissimy. Pod koniec Biennale popłynął do Dubrownika i tam został rozebrany. W 2004 roku zrekonstruowano budowlę w Genui, gdzie można ją podziwiać do dzisiaj. Jego budowę i niesamowite podróże udokumentowano na rysunkach i makiecie, a także na fotografiach Antonio Martinellego.

Na potrzeby wystawy stworzono korytarz, który przypomina miejską tkankę. Prezentowanych jest w nim 40 modeli, które opowiadają o projektach realizowanych przez Rossiego we Włoszech i na całym świecie. Wreszcie obejrzeć można ogromny rysunek słynnego Analogicznego Miasta, niezwykłej refleksji na temat wyimaginowanego miasta zawieszonego między pamięcią a pragnieniem, powstałego z połączenia cech urbanistycznych, historycznych elementów architektury i projektów Rossiego.

Chociaż nie jestem opętany przez architekturę, zawsze starałem się ją tworzyć w sposób uczciwy, tak jak wszyscy, którzy uczciwie wykonują swój zawód, jak murarze i robotnicy, którzy budowali katedry, fabryki, wielkie mosty, wielkie budowle naszych czasów. Poszukiwanie prawdy w moim zawodzie skończyło się miłością do architektury. To być może prosta, ale dziwna satysfakcja, gdy ktoś kocha własny zawód. Dlatego pozwólcie mi ją nazwać cara architettura (droga architektura – przyp. MŁ). (…) Zawsze trzymałem się z dala od plotek, które wytwarzają grupy, szkoły, miesięczniki, gazety, architekci i tak dalej. Ale przede wszystkim zawsze odrzucałem style i mody. Nigdy nie wierzyłem, że jakikolwiek zawód może być oderwany od kultury. (…) Wierzę w wielką obywatelską architekturę, zdolną przekształcić nasze miasta i uczynić nasze życie swobodniejszym, bardziej wyrazistym i pięknym – powiedział Aldo Rossi, odbierając nagrodę Pritzkera.

Jak ważne i potrzebne są te słowa właśnie dzisiaj: nie wierzę, że jakikolwiek zawód może być oderwany od kultury...

Wystawa trwa do 17 października

MAXXI, Via Guido Reni, 4/A, Roma

Wszelkie aktualne informacje o godzinach otwarcia i obostrzeniach związanych z COVID są dostępne na stronie muzeum: www.maxxi.art


Picasso, de Chirico, Dalí – dialog z Rafaelem

Arcydzieła Rafaela, Dalego, de Chirico i Picassa obejrzeć można na niezwykle interesującej wystawie, którą na otwarcie sezonu po lockdownie zaproponowało muzeum MART. Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Współczesnej Trydentu i Rovereto – to stosunkowo młoda placówka założona w 1987 roku w Trydencie. Główną siedzibę w Rovereto oddano do użytku dopiero w 2002 roku. Kompleks został zaprojektowany przez wielkich architektów Mario Bottę i Giulio Andreollego. Nad budynkiem muzeum góruje ogromna szklano-stalowa kopuła o średnicy 40 metrów, nawiązująca do kopuły Panteonu w Rzymie. Elewacja współgra z XVIII-wiecznego budynkiem Corso Bettini, dzięki okładzinie z żółtego kamienia z Vicenzy. Od początku jego twórcy myśleli raczej o miejscu spotkań ze społeczeństwem, współczesnej agorze, która wpisywałaby się w krajobraz prowincji Trentino. I to się rzeczywiście udało. Do MART należy też dom Fortunato Depero, słynnego włoskiego futurysty – Casa d’Arte Futurista Depero oraz galeria Trento Civic Gallery

W zasobach muzeum zgromadzono największe arcydzieła sztuki włoskiej XIX i XX wieku, prace m.in. Umberto Boccioniego, Carlo Carry, Giorgio de Chirico, Fortunato Depera, Lucio Fontany, Marino Mariniego. Co roku organizowane jest wiele wystaw i interesujących projektów. Od roku szefem MART jest znany włoski krytyk sztuki Vittorio Sgarbi, który obejmując stanowisko powiedział:

MART to włoskie muzeum o najbardziej wyrazistej tożsamości i najbogatszej kolekcji, ale musi też być domem dla mieszkańców, domem, który jest zawsze otwarty, jak to dzieje się w Londynie i wielu innych miejscach na świecie.

Wstęp na wystawy stałe jest więc tu za darmo, a na czasowe specjalne bilety zniżkowe są rozprowadzane także przez hotelarzy i restauratorów, aby każdy kto przyjechał do miasta, wiedział, że MART jest tym miejscem, które należy zobaczyć.

Od czasów kadencji Sgarbiego Muzeum stało się jeszcze bardziej rozpoznawalne dzięki oryginalnym ekspozycjom, łączącym często sztukę dawną z nowoczesną. Taką wystawą zainaugurowano obecnie nowy sezon wystawienniczy, po ostatnim lockdownie. „Picasso, de Chirico, Dalí – dialog z Rafaelem” to dogłębne studium tego, w jaki sposób sztuka wielkiego renesansowego malarza wpłynęła na trzech najważniejszych twórców XX wieku: Picassa, de Chirico, Dalego. 

Ci trzej artyści inspirowali się pracami malarza z Urbino, którego twórczość studiowali, cytowali i interpretowali w ciągu całej swojej kariery. Giorgio de Chirico otwarcie deklarował swój podziw dla Rafaela, uważając go za malarza o metafizycznej poetyce. Dalí nie ukrywał swego szacunku dla mistrza, z pracami którego obcował już od wczesnej młodości. Z kolei Picasso nigdy otwarcie nie przyznał się do fascynacji Rafaelem,  choć wykonał serię ironicznych rycin na temat miłości artysty do Fornariny. Na potrzeby wystawy wypożyczono ponad 100 arcydzieł z najważniejszych muzeów świata m.in. z Uffizi we Florencji, Musée National Picasso w Paryżu i Fundació Gala-Salvador Dalí w Figueres. 

Wszelkie informacje dotyczące wystaw i godzin otwarcia muzeum znajdują się na stronie www.mart.trento.it

Palec Konstantyna

W Muzeach Kapitolińskich w Rzymie pojawi się na ekspozycji ręka kolosa z brązu przedstawiającego cesarza Konstantyna – na powrót złożona z dłoni będącej wcześniej w posiadaniu muzeum oraz z palca wskazującego, który pochodzi z paryskiego Luwru.

Jak zakomunikowało rzymskie muzeum – zwiedzający będą mogli zobaczyć dłoń Konstantyna w części Esedra del Marco Aurelio, tam gdzie wystawione są inne brązy ofiarowane Ludowi Rzymskiemu przez papieża Sykstusa IV w 1471 roku.

Palec Konstantyna z brązu trafił do Paryża w 1860 roku wraz z dużą częścią kolekcji markizą Giampietro Campany, jednego z największych i najsłynniejszych kolekcjonerów dzieł sztuki z połowy XVIII wieku. W ostatnich latach doszło do przełomowych prac, które pozwoliły przypisać fragmenty z Luwru do wielkiej statui z brązu Konstantyna, z której fragmenty były do tej pory wystawiane w Muzeach Kapitolińskich (głowa, lewa ręka, fragmenty palców oraz kula – glob, który kiedyś był przytwierdzony do lewej dłoni). Potwierdzenie niesamowitego odkrycia nadeszło w maju 2018 w wyniku prac zespołów francuskiego i włoskiego. Wykonano model 3D fragmentu paryskiego i „dopasowano” go do dłoni będącej w Rzymie – okazało się, iż brąz z Luwru to właśnie wskazujący palec lewej dłoni Konstantyna. Trafił on w kwietniu, na zasadach kilkuletniego wypożyczenia, do Rzymu i od maja zwiedzający będą mogli oglądać, w ramach wystawy, na nowo złożoną lewą dłoń Konstantyna.

Pierwsze opisy fragmentów brązowego kolosa Konstantyna sięgają połowy XII wieku, gdy znajdowały się one jeszcze na Lateranie. Przez długi czas uważano, iż są to resztki kolosa przedstawiającego Słońce, od którego wziął obiegową nazwę Amfiteatr Flawiuszy, czyli rzymskie Koloseum. Po przeniesieniu na Campidoglio w 1471 roku głowa kolosa znalazła miejsce w portykach Palazzo dei Conservatori.

TC/Ansa

Foto: © ©Musei Capitolini, foto di Zeno Colantoni 

Koloseum z nową areną

Jeden z siedmiu cudów świata, słynne rzymskie Koloseum uzyska nowy, niesamowity wygląd! Powróci część jego konstrukcji sprzed wieków – zostanie odbudowana podłoga areny, na której odbywały się igrzyska. 2 listopada 2014 roku archeolog Daniele Manacorda zaapelował, by przywrócić Amfiteatrowi Flawiuszów jego dawny charakter. Pomysł spodobał się niemal wszystkim. Grandi Progetti Beni Culturali przeznaczyło na jego realizację 18,5 mln euro. Przez pięć lat trwały badania i prace mające na celu przygotowanie najlepszego rozwiązania technicznego. Niedawno ogłoszono, że przetarg wygrała firma Milan Ingegneria. „To ambitny projekt, który pomoże w konserwacji i ochronie obiektów archeologicznych znajdujących się pod dawną areną Koloseum” – powiedział Dario Franceschini, minister kultury.

Nowa arena, zgodnie z wymogami dokumentu zawierającego wytyczne projektowe, przygotowanego przez architektów, archeologów i konserwatorów z Parku Archeologicznego Koloseum, będzie lekka, ruchoma i trwała. Zwycięski projekt, dzięki nowatorskim technikom konstrukcji i zastosowaniu odpowiednich materiałów, pozwoli zagwarantować bezpieczeństwo oraz funkcjonalność, a także zapewni ochronę podziemnych części zabytku. Powierzchnia areny ma być wykonana z tzw. drewna Accoya (nazywanego materiałem XXI wieku), czyli drewna poddanego procesowi acetylacji, który zwiększa niezwykle odporność desek na warunki atmosferyczne. Część podłogi zostanie zabudowana ruchomymi panelami, co umożliwi ich otwieranie i dopływ światła do podziemnych konstrukcji. Pod podłogą pracować będą 24 wentylatory, które mają za zadanie kontrolować temperaturę i wilgotność pomieszczeń, całkowita wymiana powietrza będzie się odbywać w ciągu zaledwie 30 minut. Projekt zakłada też zbieranie i odzyskiwania wody deszczowej, a następnie odprowadzane jej do toalet znajdujących się na terenie Koloseum. Teraz przed inżynierami i budowniczymi dwa lata wytężonej pracy, gdyż według założeń nowa arena zostanie oddana do użytku pod koniec 2023 roku. 

„Arena będzie wykorzystywana do kultury wysokiej, czyli koncertów, spektakli teatralnych, widowisk, ale nie planujemy żadnych pokazów gladiatorów” – zapewnia Alfonsina Russo, dyrektor Parco Archeologico Colosseo. 

Amfiteatr Flawiuszów wzniesiony został przez architektów Wespazjana po wielkim pożarze Rzymu. Zaprojektowano go na planie elipsy o wymiarach 54 na 86 metrów, na terenach należących do Domus Aurea – Złotego Domu Nerona. Było to zamierzenie ogromnie ambitne, budowa ciągnęła się kilkadziesiąt lat. Za Wespazjana ukończono drugie piętro, za Tytusa, jego syna, trzecie i czwarte, a za Domicjana całość zwieńczyły złocone tarcze z brązu. Na widowni mogło zasiąść nawet 75 tysięcy widzów. Podłogę pokryto drewnianymi deskami i warstwami piachu. Pod nią znajdowały się m.in. pomieszczenia dla gladiatorów, cele i klatki z dzikimi zwierzętami. Inauguracja amfiteatru miała miejsce w 80 roku n.e. i trwała 100 dni – zginęło wówczas ponad 5 tysięcy dzikich zwierząt.

Widowiska organizowano przez ponad 400 lat. Ostatnie odbyły się w 528 roku. Amfiteatr Flawiuszy zaczęto nazywać Koloseum od czasów, gdy na rozkaz cesarza Hadriana, przeniesiono obok niego kolosa, czyli trzydziestopięciometrowy posąg Nerona (stojący wcześniej na dziedzińcu Złotego Domu). „Miejsce kolosa” jest obecnie zaznaczone na ulicy – to kwadrat o boku siedmiu metrów. 

7 lipca 2007 roku Koloseum zostało uznane za jeden z nowych siedmiu cudów świata.

Foto: Michele Bitetto @michelebit_

Arcydzieła Watykanu w Warszawie

„Człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze” powiedział Jan Paweł II, powołując się na maksymę św. Tomasza z Akwinu – „Rodzaj ludzki żyje dzięki sztuce i rozumowi”. W stulecie urodzin Jana Pawła II, na Zamku Królewskim w Warszawie, przygotowano wystawę, która pokazuje sylwetkę naszego Papieża w otoczeniu dzieł sztuki.

Kiedy tylko muzea otworzą się dla zwiedzających proponujemy obejrzenie ekspozycji, na której zobaczyć można wspaniałe arcydzieła mistrzów włoskich, nie tylko z Muzeów Watykańskich, ale i tych zdobiących zbiory polskie. 

„Przedstawione fragmenty biografii, przypomnienie fascynacji osobą i dziełem Alberta Chmielowskiego, nawiązania do przyjaźni z intelektualistami, a także cytaty zebrane z twórczości poetyckiej stanowią różne watki ekspozycji. (…) W ten oto sposób pokazujemy złożoną, wielowymiarową postać papieża. (…) Możemy Go podziwiać na tle wielkiej sztuki, mając przed oczyma dzieła wśród których się obracał, które podziwiał i z których czerpał inspirację w swojej pracy i twórczości” – napisał w katalogu do wystawy prof. dr hab. Wojciech Fałkowski, Dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie. 

Wystawę zaaranżowano w bieli, dzięki czemu uzyskano kontrast między ciemnymi pomieszczaniami zamkowymi a przestrzenią biblioteki królewskiej. Zwiedzający przejdą przez kolejne cztery bramy symbolizujące cztery etapy życia konsekrowanego Jana Pawła II. W każdej części znajdują się dzieła włoskie najwyższej próby, by znaleźć swoje dopełnienie w tej, na której pokazano obrazy ze zbiorów watykańskich. 

Powołanieto czasy Krakowskiego Seminarium Duchownego, przyjęcie święceń kapłańskich, studia na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu Angelicum, sakra biskupia i arcybiskupia. W tej części wystawy znajdziemy m.in. niewielki obrazek namalowany przez Alberta Chmielowskiego – „Św. Franciszek z Asyżu”. To wspaniałe dzieło znajduje się na codzień w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Albertynek w Krakowie. Jest to więc niezwykła okazja, by móc je zobaczyć na żywo. Siostry przekazały także kopię słynnego obrazu Chmielowskiego „Ecce Homo”. Z kolei krakowskie Zgromadzenie Braci Albertynów udostępniło dwie prace Leona Wyczółkowskiego pokazujące sylwetkę Św. Brata Alberta. Najbardziej znanym przedstawieniem tego świętego jest dzieło „Św. Brat Albert jako opiekun opuszczonych dzieci”, niedokończone, z jedną ręką portretowanego zaledwie naszkicowaną, druga przytula główkę dziecka.

Na ekspozycji zaprezentowane zostały także pamiątki po samym papieżu, stąd mamy świadectwa z Angelicum, pracę doktorską o św. Janie od Krzyża, której towarzyszy obraz przypisywany Zurbaránowi (Muzeum Archidiecezjalne w Katowicach). 

Stolica Piotrowa – brama z symbolem kluczy rozpoczyna etap watykański papieża. Tu także zebrano arcydzieła klasy światowej.

Na wstępie zobaczyć można rysunek przypisywany Rafaelowi „Wręczenie kluczy św. Piotrowi przez Chrystusa” (Muzeum Archidiecezjalne w Katowicach), który powstał prawdopodobnie jako szkic do jednego z arrasów zamówionych u malarza przez papieża Leona X. I znów dzięki Siostrom Albertynkom zwiedzający mają możliwość przyjrzenia się maestrii i talentowi Adama Chmielowskiego – cudowny obraz „Niepokalana” wygląda zaledwie jak kolorowany szkic, mimo tego magnetycznie przyciąga widza. Delikatne dotknięcia pędzla wydobywają przejrzystość i niebiańskość Maryi. Pobożność Maryjna to było coś, co towarzyszyło Karolowi Wojtyle od lat młodości, stąd wzięło się Jego „Totus Tuus”, stąd na wystawie przepiękne obrazy z Madonnami. „Madonna z Dzieciątkiem na tle krzewu różanego” wspaniałego XV-wiecznego artysty florenckiego zwanego Mistrzem z Pratovecchio, „Madonna dell’Umiltà” Dujama Vuškovića czy wreszcie „Madonna adorująca Dzieciątko” Vittore Crivellego przyjechały z Zamku Królewskiego na Wawelu. 

W 1983 roku Jan Paweł II przekazał w darze Polsce obraz z Muzeów Watykańskich „Święty Jan Chrzciciel” przypisywany jednemu z naśladowców Geurcina ze szkoły ferraryjskiej. Cztery lata później sprezentował Narodowi portret wykonany w XVI wieku przez nieznanego malarza rzymskiego, przedstawiający kardynała Stanisława Hozjusza – jednego z przewodniczących Soboru Trydenckiego i wielkiego człowieka Kościoła. 

W kręgu sztuki Watykanu –przez tę bramę wkracza się do świata sztuki z Muzeów Watykańskich, „skarbnicy uniwersalnego piękna”, jak powiedziała dr Barbara Jatta, Dyrektor Muzeów Watykańskich, która podkreśliła też ogromny wkład Jana Pawła w rozwój Musei Vaticani. „Modernizacja, informatyzacja, wielkie projekty restauratorskie, wystawy, legislacja i przedsięwzięcia ukierunkowane na ochronę i waloryzację kolekcji – to punkty o fundamentalnym znaczeniu” – wymieniła dr Jatta. 

Przypomnieć warto, że historia muzeów w Watykanie sięga roku 1506 – oto 14 stycznia  w winnicy na wzgórzu Colle Oppio odkopano rzeźbę znaną obecnie jako Grupa Laookona. Kupił ją papież Juliusz II i umieścił z innymi arcydziełami starożytnej Grecji i Rzymu w ogrodzie delle Statue di Belvedere. Był to początek watykańskich kolekcji. W 1929 roku papież Pius XI zadecydował, by „skarby sztuki i nauki znajdujące się w Państwie Watykańskim i Pałacu Laterańskim udostępnić badaczom i zwiedzającym”. 

Święty papież Jan Paweł II uważał, że Musei Vaticani to jedna z najbardziej znaczących bram Stolicy Apostolskiej, otwartych na świat. 

Perłą wystawy jest bez wątpienia „Madonna z Dzieciątkiem i świętymi Dominikiem i Katarzyną Aleksandryjską” Fra Angelico. Ten niewielkich rozmiarów obraz jest najczystszą esencją wiary i talentu Guido di Pietro da Mugello, który w Zakonie Dominikańskim nazywany był Braciszkiem Anielskim. Giudo wstąpił do zakonu w wieku lat 20 w Fiesole. Jego dziełem jest seria fresków w klasztorze San Marco we Florencji, które malował przez 12 lat. Malowidła w czterdziestu celach zakonnych przedstawiają narodziny, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Fra Angelico malował też w Watykanie i w katedrze w Orvieto. 

W 1982 roku papież ogłosił go błogosławionym Kościoła Katolickiego, patronem artystów, twórców kultury i historyków sztuki. 

Na wystawie zobaczyć też można przejmującą „Świętą Trójcę z martwym Chrystusem” Ludovica Carracciego, rzadkie przedstawienie tajemnicy Trójcy Świętej. Obraz namalowany po koniec XVI wieku odwołuje się do ikonografii Tronu Łaski, tematu rzadko podejmowanego w okresie kontrreformacji, za to charakterystycznego dla średniowiecznego przedstawiania zagadnienia Trójcy Świętej – z tronującym Bogiem Ojcem, który podtrzymuje w ramionach martwe ciało Syna i gołębicą – symbolem Ducha Świętego. W dziele Carracciego to przedstawienie jest dynamiczne, a kompozycja nowatorska, bardzo emocjonalna i dramatyczna. Obraz uznawany jest za jedno z tych dzieł, które zapoczątkowały reformę malarstwa w Bolonii, dokonaną przez braci Carraccich, co położyło podwaliny pod sztukę baroku.

„Odkupiciel” Antonia Allegriego zwanego Correggiem, powstał w latach 1525–1530 jako zwieńczenie Tryptyku miłosierdzia, którego wykonanie zleciło artyście Bractwo Matki Boskiej Miłosiernej w Correggio dla kościoła pod tym samym wezwaniem. Correggio zafascynowany freskami Michała Anioła z Sykstyny wzorował się na swym mistrzu przy malowaniu sklepienia w klasztorze San Paolo w Parmie. W jego stylu przebrzmiewa zapowiedź baroku, uwielbiał zabawę perspektywą, kolorem i leonardowskim światłocieniem – sfumato.

„Madonna z Dzieciątkiem” Giovanniego Battisty Salviego, zwanego Sassoferatem, to jedna z wielu Madonn, które ten malarza baroku z upodobaniem malował. Mocne, soczyste barwy, wyrafinowana prostota kompozycji – to wyznaczniki jego stylu. W Uffizi we Florencji podziwiać można autoportret malarza, na którym zderzają się niemal tylko trzy barwy – czerń, biel i intensywny błękit. 

Jednym z piękniejszych dzieł jest „Święty Mateusz z aniołem” Guido Reniego. Siwy starzec, Mateusz, wpatrujący się z miłością i delikatnością w oczy dziecka-anioła dyktującego mu Ewangelię, ukazany jest w sposób niezwykle emocjonalny i wrażliwy. Reni uczył się najpierw w pracowni niderlandzkiego artysty Calvaerta, a potem w Akademii założonej przez braci Carraccich. Ozdabiał swymi pracami wiele rzymskich kościołów, by wreszcie dostać zlecenie od papieża na dekorację dwóch sal w apartamentach watykańskich (Sala delle Nozze Aldobrandine i Sala delle Dame). Pracował także w rodzinnej Bolonii (Pietà dei Mendicanti dla kościoła Santa Maria dei Mendicanti, Ukrzyżowanie – obecnie w Pinakotece Bolońskiej), Mantui i Neapolu. Mówi się, że jego sztuka plasuje się między Rafaelem a Caravaggiem.

Niezmiernie ciekawy jest cykl obrazów „Obserwacje astronomiczne” Donato Cretiego. Zamówił go hrabia Marsili dla Klemensa XI, aby „Jego Świątobliwość pamiętała nie tylko o sztukach, ale i o nauce”. Podobno po otrzymaniu prezentu papież wydał dekret o utworzeniu Instytutu Nauk w Bolonii, gdzie zbudowano pierwsze ogólnodostępne obserwatorium astronomiczne. 

Testament – wystawę zamykają jakże aktualne słowa, przesłanie Jana Pawła II, umieszczone na zdjęciu Jego ukochanych Tatr „Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni! Dziś tej mocy bardziej Wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. (…) Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć”. Ta część ekspozycji jest najbardziej wyciszona, czaro-biała fotografia, drogocenny relikwiarz z krwią świętego papieża i obraz Simone Martiniego z ok. 1320 roku.

Ten wybitny przedstawiciel szkoły sieneńskiej, namalował dla swego rodzinnego miasta,w sali rady w Palazzo Publico, fresk przedstawiający Madonnę pośród aniołów i świętych – Maestę, a naprzeciwległej ścianie umieścił wspaniały portret konny wodza wojsk sieneńskich, pogromcy Florencji – kondotiera Guidoriccio da Fogliano. Kondotier jest swoistym malarskim logo Sieny. Martini ilustrował też dzieła Petrarki, z którym pozostawał w przyjaźni, tworzył również dla papieży w Awinionie. „Anioł” – jedyne dzieło malarza w zbiorach polskich – niewielkie, przeznaczone zapewne do osobistej modlitwy i adoracji, to ostatni włoski akord wystawy. 

Zamek Królewski w Warszawie przygotował też wirtualne kuratorskie oprowadzanie po wystawie. Filmy dostępne są pod tym linkiem: 

https://www.zamek-krolewski.pl/zwiedzanie/ekspozycje-czasowe/arcydziela-watykanu

Magdalena Łysiak

Foto: Zamek Królewski w Warszawie/ Musei Vaticani/ Zamek Królewski na Wawelu