Paolo Rossi – napastnik o złotym sercu

W sobotę 12 grudnia w Vicenzy odbył się pogrzeb króla strzelców Mundialu ‘82 Paolo Rossiego. Trumnę na barkach nieśli przyjaciele ze złotej drużyny – Cabrini, Tardelli, Antonioni. Na ulicach zebrały się tłumy. Od chwili śmierci Pablito Italia płacze – chyba nawet pod odejściu Maradony nie było w prasie włoskiej tylu stron poświęconych wielkiej gwieździe calcio. Rossi – to Włochy. Postać wielkiego piłkarza wspomina dla Faro d’Italia Bartek Tyrawski – od dzięsiątków lat zagorzały kibic Juventusu i uważny obserwator Serie A.

Jest 11 lipca 1982 roku. Sześcioletni ja zasiadam przed telewizorem, żeby obejrzeć finał najważniejszej imprezy na świecie – Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Nie będę czarował, że pamiętam, co mama przygotowała mi do picia oraz jaką koszulkę miałem na sobie. Ale wiem, że właśnie wtedy wdrukowało się do mojej głowy uczucie, które zdeterminowało kolejne sympatie i zauroczenia.

Miłość do Squadra Azzurra.

To właśnie tego wieczoru chłopczyk szukający na swojej drodze idoli poza oczywistymi wzorcami wyniesionymi z domu poznał Paolo Rossiego. Swojego pierwszego wielkiego idola.

Plakat wydany przez La Gazzetta dello Sport po śmierci Paolo Rossiego

Od 11 lipca 1982 roku większość chłopaków biegających przed blokiem identyfikowała się z Królem Strzelców tamtych Mistrzostw.

Stłamszony, zniewolony stanem wojennym naród polski cieszył się z trzeciego miejsca swojej reprezentacji w turnieju. Trzeba przypomnieć, że kibice nie mieli wówczas dostępu do gadżetów, strojów czy innej identyfikacji klubowej. Wtedy w Polsce nawet zawodowe kluby miały problem ze skompletowaniem strojów na mecze.

Nam musiało wystarczyć, że wybieraliśmy sobie na podwórku imię danego piłkarza. I wystarczało!

Dzięki tamtej złotej drużynie Italii w naturalny sposób zacząłem oglądać mecze włoskich drużyn, a szczególnie Juventusu, który stanowił o sile reprezentacji z 1982 roku.

Paolo Rossi przez kolejne lata był moim wielkim idolem. 

Zerknijmy na zebraną w datach ścieżkę jego kariery: 

Urodzony w 23 września 1956 roku w Prato, Rossi debiutuje jako zawodowiec 1 maja 1974 roku w Juventusie w pucharze Włoch. Debiut w Serie A już w Como, 9 listopada 1975 roku. Lata 1976-1977 jest królem strzelców Serie B, sezon 1977-1978 wraz z Vincenzą zajmuje drugie miejsce w Serie A i zdobywa tytuł króla strzelców. Czerwiec 1978 roku – pierwszy gol dla reprezentacji na Mundialu ‘78. Lata 1979-1980 – Perugia. Po dwuletniej dyskwalifikacji związanej z zakładami piłkarskimi powrót do gry – 2 maja 1982 roku w Juventusie, w ostatniej chwili powołany do reprezentacji 11 lipca 1982 roku zdobywa z drużyną mistrzostwo świata. 28 grudnia 1982 roku – zdobywa Złotą Piłkę. 1982-1983 – puchar Włoch z Juventusem i król strzelców w Pucharze Zdobywców Pucharów. 1983-1984 – dwa razy scudetto z Juve. 1984-1985 – Puchar Mistrzów i Superpuchar z Juve. 1985-1986 – gra w Milanie. 1986-1987 – ostatni sezon z Weroną. 

Rossi bianconero

Ale kilka chwil z piłkarskiego życiorysu zasługuje na szczególną uwagę:

Mamy rok 1976. Prezes Vicenzy Giuseppe Farina, podkupuje Rossiego z Juventusu za rekordową wtedy kwotę 2,5 mld lirów. Farina mówi – „Calcio jest sztuką, a on jest Giocondą”. Paolo zostaje królem strzelców z Realem Vicenza w 1978 roku strzelając 24 gole. Dzięki temu jedzie na Mundial ’78 w Argentynie. 

Mija kilka lat i jego kariera zostaje gwałtownie wstrzymana…

Włoska piłka ma w swojej historii trochę niechlubnych kart. Między innymi aferę „totonero”. Historia ta rozpoczyna się od dwóch drobnych przedsiębiorców, 32-letni Massimo Cruciani był fanatykiem AS Romy, a 45-letni Alvaro Trinca wspierał drugi z rzymskich klubów – Lazio. Udało im się przeniknąć do środowiska piłkarskiego, przekonać piłkarzy do „ustawiania” meczów, a następnie przystąpić do obstawiania ich u nielegalnych bukmacherów. Afera zatoczyła bardzo szerokie kręgi, a w wyniku śledztwa ukarano kilkudziesięciu piłkarzy, siedem klubów, oraz dwóch prezesów klubów. Wśród ukaranych znalazł się bohater naszej dzisiejszej opowieści. Paolo Rossi otrzymał trzyletnią dyskwalifikację czyli do czerwca 1983 roku. Po apelacji została ona skrócona o rok, co doprowadziło do spotkania, które zapoczątkowało wspaniały dla Włochów bieg historii. 

Combi (Campo Sportivo Gianpiero Combi), miejsce codziennych treningów drużyny Juventusu. Ku zdziwieniu wszystkich na zajęciach pojawia się Enzo Bearzot, trener Squadra Azzurra od 1975 roku.  

Po treningu podchodzi do Pablito, szczypie go w bok i mówi: jesteś jak koń wyścigowy. Paolo odpowiada: No to mam jeszcze jeden powód, by wrócić do formy.

Mistrzowie Świata 1982

Wrażenie, jakie Rossi wywarł na Bearzocie, który pamiętał, że zawodnik potrafił w sezonie 77/78 zdobyć 24 gole dla Vicenzy oraz fakt, że 1978 roku strzelił na Mundialu w Argentynie 3 gole,doprowadzają selekcjonera reprezentacji Włoch do zaskakującej decyzji. W miejsce króla strzelców Serie A sezonu 81/82 Roberto Pruzzo (AS Roma), który zdobył 15 goli, powołuje Paolo Rossiego. Człowieka będącego od dwóch lat poza zawodową piłką. 

Po pierwszych słabszych występach Rossiego, Vecio ( „Vecchio”, czyli „Stary” jak mówili na Bearzota piłkarze),miłośnik jazzu, mówi; „Znalazłem orkiestrę, teraz znajdę saksofon”. Nikt nie daje szansy Włochom w meczu z Brazylią z Falcao, Socratesem, Zico. Pablito strzela na 1:0 po crossie Cabriniego. Saksofon gra ponownie przy przechwycie złego podania przeciwnika i zamienia go na gola (2:1). Brazylia nie daje za wygraną jest 2:2, ale w 74. minucie Rossi zdobywa 3 gola. Italia jest w półfinale. Na marginesie: kiedy po latach Rossi przylatuje do Brazylii, zostaje wyproszony w połowie kursu przez taksówkarza, który zorientował się, że wiezie pogromcę wielkiej Brazylii z 82 roku. 

A potem nadszedł wielki finał z Niemcami! Ale pamiętny mecz z Brazylią przeszedł do historii, zaś każdy Włoch pamięta, gdzie był i co robił w poniedziałkowe popołudnie, 5 lipca 1982 roku.

Od tamtej pory wielbiłem i wielbię jeszcze kilku panów piłkarzy z Italii takich jak Alex Del Piero czy Gigi Buffon, ale zawsze będę pamiętał, że panteon moich idoli otworzył Paolo Rossi. Giampiero Galeazzi, wielki komentator sportowy, zapytany rok temu, jak by opisał Paolo Rossiego, powiedział: „Napastnik o złotym sercu”. Taki był Paolo Rossi.

Paolo Per Sempre! 

Bartek Tyrawski

Pogrzeb `Paolo Rossiego. Vicenza 12 grudnia 2020
0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *