Salvatore Ferragamo – najlepszy szewc na świecie

5 czerwca 1898 roku, w małym górskim miasteczku Bonito (Kampania) urodził się Salvatore Ferragamo, mistrz obuwia i prawdopodobnie najlepszy szewc na świecie.

Rozpoczął praktyki w Neapolu mając lat 11 i już dwa lata później otworzył swój pierwszy sklep. W wieku 16 lat postanowił wyjechać do Bostonu i dołączyć do swoich braci, pracujących w fabryce kowbojskiego obuwia. To tam Ferragamo zapoznał się z nowoczesnymi metodami produkcji butów, imponowała mu szybkość produkcji, dostrzegał też jednak spadek jakości obuwia w porównaniu do wykonanego ręcznie.

W wieku 16 lat wyjechał do Kalifornii i otworzył mały sklep z własnymi butami w Santa Barbara. To tam właśnie po raz pierwszy zetknął się z amerykańskim filmowym światem. Zaczął też uczęszczać na Uniwersytet Południowej Kalifornii, gdzie studiował anatomię. Nie wierzył, że but nie może być zdrowy dla stopy i wygodny jednocześnie wyglądając przepięknie. 

Gdy przemysł filmowy zmienił swoje centrum na Hollywood, Ferragamo zrobił to samo. To właśnie tam otworzył swój słynny „Hollywood Boot Shop” i otrzymał przydomek „Szewca Gwiazd”.

W 1927 roku powrócił do Włoch i otworzył sklep we Florencji, przy Via Manelli. W tamtym czasie jego buty nosiły najzamożniejsze kobiety świata. W 1933 roku jego biznes nie wytrzymał Wielkiego Kryzysu – Salvatore Ferragamo ogłosił bankructwo. 

Już trzy lata później otworzył dwa warsztaty i sklep w Palazzo Spini Feroni. Do dziś to właśnie tam znajduje się siedziba główna jego firmy (oraz muzeum, w którym zobaczyć możemy ponad 10 tysięcy butów jego autorstwa).

Jego klientkami były między innymi Judy Garland (buty wykonane dla niej nazwał „The Rainbow” w hołdzie dla jej roli w „Czarnoksiężniku z Oz”) czy Marilyn Monroe. Jego „Niewidzialne Sandały” z przeźroczystymi nylonowymi „rzemieniami” wygrały w 1947 roku prestiżową nagrodę Neiman Marcus. Po raz pierwszy wyróżnienie to otrzymał szwec.

Andrea Calvini

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *