Włoskie cmentarze

I nostri cari defunti – „nasi kochani zmarli” mówi się w Italii. 1 listopada to święto Ognissanti (Wszystkich Świętych), 2 listopada – Commemorazione dei Defunti (Wspomnienie Zmarłych). A cmentarze? We Włoszech to często skarbnice sztuki, ten wenecki leży na wyspie, w Pizie jest wpisany na listę UNESCO, a rzymski kryje szczątki wielu Polaków. 

Wenecja – z rozkazu Napoleona

W X wieku, na jednej z wysepek przy Wenecji – Cavana de Muran – zbudowano kościół pod wezwaniem św. Michała Archanioła. Wówczas zaczęto nazywać ją San Michele. Trzy wieki później przybył tam Zakon Kamedułów, który zbudował kompleks klasztorny i przebudował kościół. Po kamedułach przyszli franciszkanie, a potem w klasztorze utworzono więzienie. W 1804 roku do Wenecji przybył Napoleon. Historycy spierają się do dziś czy był w mieście jeden dzień czy kilka… tak czy inaczej wywarł on wielki wpływ na wygląd Serenissimy. Po pierwsze zamknął pierzeję na Placu św. Marka (czy można sobie wyobrazić, że plac ten wygląda inaczej niż obecnie?), a po drugie zakazał pochówków na małych cmentarzach przykościelnych (z punktu widzenia sanitarnego była to arcymądra decyzja). 

Cmentarzem miejskim miała być od tamtego czasu wyspa San Christoforo della Pace. Zaprojektował go Gian Antonio Selva, architekt Teatro La Fenice i Teatro Nuovo w Trieście. Pierwsze pochówki rozpoczęły się w 1813 roku, ale szybko stało się jasne, że wyspa jest za mała. I tak po ponad 20 latach połączono ją z sąsiednią San Michele nadając im przy okazji kształt kwadratu. 

Oczywiście nawet powiększenie wysp nie zaspokoiło potrzeb Wenecjan, dlatego obecnie są oni chowani na San Michele tylko na 10 lat, po tym okresie szczątki zostają przeniesione do do ossuarium na wyspę Sant’Ariano. Cmentarz San Michele przyjmuje z zasady tylko rodowitych mieszkańców Najjaśniejszej, ale oczywiście, jak to w życiu bywa, jest kilka wyjątków. Należą do nich m.in. Rosjanie: kompozytor Igor Strawiński i odnowiciel sztuki baletu Sergiej Diagilew, amerykański poeta Ezra Pound czy słynny austriacki matematyk i fizyk Christian Doppler. 

Piza – w cieniu Krzywej Wieży

Cały kompleks przy Piazza del Duomo w Pizie został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1987 roku. W jego skład wchodzi najsłynniejsza na świecie wieża, katedra, baptysterium i cmentarz – Camposanto Monumentale. 

Cmentarz Camposanto został założony w 1277 roku, aby pomieścić groby, które wcześniej były rozproszone wokół katedry. Jest jedną z najstarszych chrześcijańskich średniowiecznych nekropolii. Z II wyprawy krzyżowej przywieziono tu ziemię z Jerozolimy, którą rozsypano w środku cmentarza. 

W XVI wieku zaczęto grzebać tu profesorów Ateneo Pisano i członków rodziny Medyceuszy. Na początku XIX wieku cmentarz zyskał – jako jeden z pierwszych w Europie – status muzeum publicznego. I znów docieramy do czasów napoleońskich. Niesławny dekret Napoleona pozwalał na wywóz do Francji dzieł sztuki znajdujących się na terenie Włoch. Carlo Lasinio, kurator cmentarza ukrył na jego terenie rzeźby i obrazy, uratowane z kościołów i klasztorów Pizy, z wykopalisk archeologicznych i z samej katedry.

Cały teren cmentarny otacza mur, którego ściany wewnętrzne były pokryte wspaniałymi freskami Francesca Trainiego i Bonamica Buffalmacca, w większości ilustrujące „Boską komedię Dantego”. Pracowali tu także inni mistrzowie pędzla jak Taddeo Gaddi, Benozzo Gozzoli czy Antonio Veneziano.

27 lipca 1944 roku samoloty amerykańskie zbombardowały Pizę Zapalił się wówczas drewniany dach nad krużgankami, a ołów z pokrywających go płyt spłynął na freski. Niemal wszystkie freski zostały zniszczone. Ocalały nieliczne, które przeniesiono do Muzeum delle Sinopie w Pizie. 

Florencja – z widokiem na miasto

Cmentarz florencki, zwany Porte Sante czyli Święte Bramy, znajduje się na wzgórzu San Miniato al Monte, przed wejściem do bazyliki romańskiej zbudowanej przez benedyktynów w miejscu kościoła wczesnochrześcijańskiego, który według tradycji miała ufundować królowa longobardzka Teodolinda (w katedrze w Monzy można podziwiać ozdobioną przepięknymi freskami kaplicę Teodolindy). 

Do XIX wieku cmentarz był niewielki, chowano na nim tylko braci z Pia dei Spirituali. W 1854 roku został rozbudowany według projektów architektów florenckich – Niccoli Matasa, Mariana Falciniego, Tita Belliniego i Enrica Dante Fantappiégo. Pierwotnie cmentarz podzielony był na groby ziemne w centralnej części oraz kaplice i kolumbaria wzdłuż wałów. Od lat 70. XIX wieku nagrobki wzbogacano o krzyże, rzeźby i donice. 

Wśród pochowanych tam sławnych osób są m.in. Carlo Lorenzini czyli Carlo Collodi – autor „Pinokia”, trzy razy nominowany do literackiej nagrody Nobla pisarz Vasco Pratolini, Luigi Ugollini – piewca piękna Florencji, autor powieści biograficznych o wielkich artystach, rzeźbiarz Libero Andreotti czy wreszcie autor najsłynniejszej włoskiej książki kucharskiej Pellegrino Artusi. 

Rzym – Medytacja, Nadzieja, Miłosierdzie, Cisza

Nazywa się go po prostu Verano, to największy i najstarszy cmentarz rzymski znajduje się w dzielnicy Tiburtino, w sąsiedztwie Bazyliki św. Wawrzyńca za Murami. Została ona wzniesiona na rozkaz papieża Pelagiusza nad miejscem pochówku świętego Wawrzyńca. W starożytnym Rzymie ziemie te należały do wpływowej rodziny Verani, z której pochodziło wielu rzymskich senatorów – stąd nazwa cmentarza. Tutaj wybudowano katakumby św. Cyriaki i tu chowano chrześcijan. Współczesny cmentarz został założony (jakże by inaczej) za czasów napoleońskich w latach 1805-1814, a zaprojektował go Giuseppe Valadier (architekt m.in. Piazza del Popolo w Rzymie). Twórcą monumentalnej bramy wejściowej jest z kolei Virginio Vespignani. Cztery rzeźby symbolizują Medytację, Nadzieję, Miłosierdzie i Ciszę. 

1 listopada 1879 roku uruchomiono tramwaj konny, łączący cmentarz ze stacją Termini.

Cmentarz, ze swoimi niesamowitymi dziełami sztuki nagrobnej, stanowi swego rodzaj muzeum, jest nieocenioną wartością z punktu widzenia historii, sztuki i kultury. Niestety także i on mocno ucierpiał podczas bombardowań alianckich w czasie II wojny światowej. 

Na Verano pochowano wielu wybitnych ludzi kultury. Jest grób twórcy słów włoskiego hymnu – Goffredo Mameli zmarł w wieku 22 lat wskutek ran odniesionych podczas obrony Republiki Rzymskiej w 1849 roku. Swoje miejsce spoczynku znaleźli m.in. reżyser Vittorio De Sica, as przestworzy Franco Lucchini, wielki aktor Marcello Mastroianni, nauczycielka, pedagog, twórczyni metody wychowania Maria Montessori, pisarz Alberto Moravia, kompozytor Ennio Morricone czy reżyser Roberto Rossellini.

Na Cimitero del Verano leży też wielu Polaków: Karolina Lanckorońska – historyk sztuki, Aleksander Gierymski – malarz, Stanisław Klicki – oficer napoleoński i Powstaniec Listopadowy, Stefan Witwicki – poeta romantyczny czy wreszcie Włodzimierz Ledóchowski, generał jezuitów, brat św. Urszuli Ledóchowskie

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *